Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampropeltis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampropeltis. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2011

Kolorowe maluszki

Zaczął się październik - koniec wyjazdów, spontanicznych spotkań i notorycznego braku czasu na pisanie. Myślę, że zdołam nadrobić zaległości na blogu, choć uzbierało się trochę nowych zdarzeń.
 Zaczął się również okres jesieni, co dla niektórych zwierzaków oznacza echo spoczynku zimowego lub czasowe obniżenie temperatury i brak pożywienia (czyli jak również w moim przypadku - atrakcji). Dorosłe węże właściwe, które chciałbym rozmnażać w przyszłym sezonie, będą miały nieco chłodniejsze powietrze niż do tej pory. Maluszki natomiast nie będą przechładzane - chciałbym aby najpierw doskonale napełniły swoje brzuchy, w pełni przyzwyczaiły się do martwego pokarmu i zdrowo podrosły. Przy okazji chciałbym pokazać fotki trzech najładniejszych, ostatnio wyklutych maluchów. Węże zrzuciły swoje pierwsze wylinki i wybarwiają się w stronę kapitalnych barw. Tonację szarości odziedziczyły po ojcu, zaś po matce delikatny marmurkowy wzorek. Oczywiście, nie są to młode na miarę jakichś spektakularnych odmian barwnych, aczkolwiek są bardzo urodziwe jak na zwykłe lancetogłowy.

1.

2.
3.


  

środa, 14 września 2011

Kolejne maluchy wychodzą na świat

Nie wiem czy pamiętacie, ale równo dwa miesiące temu, samica połoza meksykańskiego złożyła 6 malutkich, przypominających tik - taki, jaj (Tutaj jest początek tej historii). Wczoraj nad ranem, pierwszy z maluchów przebił osłonkę jajową i wystawił swoją małą, szarawą główkę.





Po jakimś czasie można było zaobserwować pęknięcie na drugim jaju, ku mojemu zdziwieniu, wężyk najpierw pokazał sam ogon.


a potem dopiero głowę 





Tak wyglądały wszystkie jaja dzisiejszego popołudnia, a więc ok 30 godzin od czasu pojawienia się pierwszych pęknięć.




Jeden z maluchów wyszedł już z jaja. Wykopał sobie małą norkę w podłożu i siedział tam bezpiecznie, aż do czasu przenosin.


Aktualnie wąż znajduje się w swoim M-1, wierci się i jest bardzo aktywny. Wygląda na to, że ze wszystkich sześciu jaj wyjdą wężyki. Teraz tylko pozostało czekać na resztę zgrai :)







piątek, 22 lipca 2011

Jaja po raz drugi

W dzisiejszej notce chciałbym przedstawić kolejną parkę, którą mam okazję gościć w terrariach. Są to połozy meksykańskie / lancetogłowy meksykańskie (lampropeltis mexicana mexicana).

W naturze można je spotkać na Wyżynie meksykańskiej. Preferuje nasłonecznione stoki górskie, porośnięte niskimi krzewami i trawą oraz "jasne lasy". Węże te uwielbiają ryć, praktycznie nie wspinają się - słoneczne dni przeważnie spędzają w kryjówkach, choć lubią się także wygrzewać.

 Żer zaczynają w godzinach wieczornych i nad ranem. Nie są to duże węże, dorastają do ok 80cm. Moje osobniki cały rok (bez żadnych konfliktów) przebywają razem (co u lampropeltisów jest dosyć dziwne, gdyż bardzo często są kanibalami), przez cały okres pobytu u mnie nie zaobserwowałem chęci wzajemnej konsumpcji, ale mam świadomość, że taka może się jeszcze kiedyś zdarzyć ;) 

W tym momencie węże są rozdzielone, samica musi odzyskać wagę utraconą przy składaniu jaj. Z reguły są spokojne i nieagresywne, ale mój samiec znacząco odbiega od tego typu zachowania i rzuca się na wszystko w promieniu kilkudziesięciu centymetrów.

Oto kilka fotek :


samica - ciemniej ubawiona



jak widać, głowa jest słabo oddzielona od reszty ciała, co sprawia ze wąż ma    bardziej opływowy kształt i bez problemu może się przemieszczać w podłożu


samiec - jaśniej ubarwiony, oczywiście ciężko go ustrzelić w miejscu :)


z wyciągniętym językiem - lampropeltisy mają stosunkowo dobry wzrok, jednak jak u większości węży, węch również ma ogromny udział w procesach poznawczych 


a tu młody osobnik, który przebywał u mnie przez pewien czas


Zeszłoroczny maluch, którego wyciągnąłem z jaja po 70 dniach inkubacji, niestety martwy i cały pokrzywiony, prawdopodobne przyczyny - zbyt duże wahania temperatury i wilgotności.

Mam nadzieję, że w tym sezonie będzie o wiele lepiej - jaja już się inkubują ! :)


Na koniec chciałbym przedstawić zdjęcie terrarium w węże jakim mieszkały przez większość roku.